|
niedziela, 15 listopada 2009
niedziela, 08 listopada 2009
Niedawno spędziłam weekend w Barcelonie. Całkowicie zaprzątnięta jazdą na rowerze i zwiedzaniem kolejnych pałaców Gaudiego wstąpiłam tylko do jednego sklepu z ciuchami. Wyszłam z niego oszołomiona z mocnym postanowieniem, że jeżeli los zawieje mnie w jego okolicę jeszcze raz, to na pewno coś w nim kupię. I stało się! W drugi dzień naszego pobytu doś
Sukienka - COS Buty - Zara TRF Naszyjnik - Accessorize
środa, 28 października 2009
Uff, zdążyłam przez północą. Wybaczcie, że tak długo zwlekałam z ogłoszeniem wyników. Zadanie wyboru pięciu najlepszych stylizacji okazało się arcytrudne. Zresztą gdybym mogła przyznać dziesięć nagród, decyzja wcale nie byłaby łatwiejsza. Wszystkim bardzo dziękuję za udział w konkursie, a zwycięzcom serdecznie gratuluję. Oto zdjęcia, które zostały nagrodzone półrocznymi zapasami kosmetyków do włosów Herbal Essences:
od góry: Jagodda, Ania, Villk, Podszewka i Furianna
Niech kolorowa moc będzie z Wami!
niedziela, 25 października 2009
Główną bohaterką dzisiejszego odcinka miała być czarna sukienka vintage z lat osiemdziesiątych: poduchy, drapowania, cekiny i te sprawy. Do tego buty Tiny Turner i miałam być simply the best. Miałam bo sukienkę wyprałam. Resztę tej tragicznej opowieści pewnie już znacie - skurczyła się o dwa numery. Teraz myślę, co z nią zrobić. A tymczasem za karę domalowałam sobie piegi.
A, i przypominam o konkursie. Do wygrania półroczny zapas kosmetyków do włosów!
Sukienka, kurtka - Zara Buty Tiny Turner - H&M
wtorek, 20 października 2009
Mam dla Was fantastyczny konkurs! Do wygrania półroczne zapasy kosmetyków z wybranej linii do włosów Herbal Essences aż dla pięciu osób! Aby wziąć udział w konkursie wystarczy przesłać na mój adres email bądź opublikować na własnym blogu: 1. stylizację zainspirowaną zapachami lub kolorystyką ulubionej linii Herbal Essences 2. nazwę linii Herbal Essences, którą została zainspirowana stylizacja - to właśnie półroczny zapas tej linii otrzymasz w razie wygranej
Oto dostępne warianty kosmetyków Herbal Essences: Nie łam się - szampon i odżywka przeciw łamaniu się włosów Grawitacji NIE - szampon i odżywka zwiększająca objętość włosów Nawilżenie po brzegi - nawilżający szampon, odżywka i intensywna maska Błyszczę, więc jestem - szampon i odżywka nadająca włosom blask Niech kolor będzie z Tobą - szampon, odżywka i maska do farbowanych włosów
Na zgłoszenia / publikacje postów czekam do północy 27 października (wtorek). Osoby publikujące zdjęcia na własnym blogu proszę o mailową informację na ten temat. Ogłoszenie wyników i publikacja zwycięskich stylizacji 28 października wieczorem. Niech kolorowa moc będzie z Wami! Powodzenia!
Indyjska chusta - prezent Kardigan - Zara Inspiracja - Herbal Essences, linia nawilżająca
niedziela, 18 października 2009
Planując wyjazd na Islandię, równie precyzyjnie jak trasę wycieczki miałam opracowaną garderobę. Leginsy, wielkie swetry, uggi i długie koszule. Tak właśnie po 10 latach w mojej szafie na nowo zagościła dżinsowa koszula (poprzednia rozpadła się w tysięcznym praniu). Odbyłam w niej nawet specjalną sesję w Reykjaviku, ale centralne biuro zadecydowało, że kolega za mną zbytnio kojarzy się ze słynnym agentem Tomkiem i zakazało publikacji. Na szczęście Wielka Twarz nie wzbudziła już tylu emocji. I wszystkim bardzo podobały się moje nowe buty.
Koszula - Zara Spódnica - H&M Buty - Mauro Leone
środa, 14 października 2009
Właśnie mijają dwa lata, od kiedy ruszył ten blog! Choć jego przewodnim tematem jest moda, rzadko o niej tutaj opowiadam. Stąd też, pomyślałam, najwyższy czas poświęcić kilka słów mojej wizji tego miejsca. Chic & Cheap to przede wszystkim wirtualny warsztat, w którym rozwijam się kreatywnie, a dzięki Waszym komentarzom zaspokajam swoją próżność. Aby opublikować kolejny post, nie wystarcza nowy ciuch. Musi też być odpowiednie tło i pomysł na prezentację. Bez tego się nie bawię. I pewnie dlatego nowe wpisy pojawiają się tak nieregularnie. Nie mam ambicji aby kreować trendy i, co gorsza, niebardzo wychodzi mi ich prezentowanie. Dla mnie moda to przede wszystkim forma sztuki i wyrażania swojej osobowości. Śledzenie trendów to wyśmienita zabawa, ale ich dosłowne naśladowanie gryzie się z moim poczuciem indywidualizmu. Na trendy patrzę więc z przymrużonym okiem, a następnie to, co udało się mi dostrzec, dzielę przez 2 i przyprawiam szczyptą własnej inwencji. Na tym polega dla mnie cała zabawa. Zresztą nieprzypadkowo nazwa blogu nawiązuje do przewrotnej linii marki Moschino - Cheap & Chic, która nie jest ani tania, ani szczególnie trendy. Za to fantastycznie bawi się modą, ma kręćka na punkcie aspektów artystycznych i miewa zaskakujące pomysły. I tego generalnie się trzymam. Mam nadzieję, że nadal będzie Wam to odpowiadać bo, o ile na pewno dalej będę ten blog ulepszać, o tyle nie mogę Wam obiecać, że nagle zrobi się tu bardziej modnie. Dziękuję Wam za Wasze komentarze i maile, które zawsze uskrzydlają i sprawiają, że fruwam jeszcze wyżej niż zazwyczaj. I przyrzekam, że następny tak długi wpis dopiero za rok, a kreacje w piżamie nie staną się regułą.
Piżama w renifery zainspirowana oczywiście tą w pingwiny.
sobota, 10 października 2009
Na śmierć zapomniałam o tych zdjęciach. Zrobiłam je dokładnie rok temu! Nie chciał z nich wyjść przyzwoity kolaż, więc legły w archiwum. A to była bardzo wesoła sesja przy zachodzącym, jesiennym słońcu. I choć dziś do tej kreacji nie założyłabym już butów Piotrusia Pana, to przynajmniej zostały mi dowody na to, że naprawdę można w nich... latać.
Spódnica - Vintage Pasek - H&M Koszulka, kardigan - Zara Buty - Casanita (oddam w dobre ręce!)
niedziela, 20 września 2009
Jak co roku, nadejście nowego sezonu zupełnie mnie zaskoczyło. Właściwie nie mam pojęcia, jakie fasony czy kolory będą modne tej jesieni. W panice przed nadchodzącą szarugą zakupiłam dwie pary nowych butów (premiera już niedługo), ale naprawdę nie wiem co dalej. Całe szczęście, że są blogi Harel i Zielonej Karuzeli, które zawsze ratują mnie z opresji. No, taka ze mnie z lekka niedorobiona szafiarka... Ale zobaczycie, pod koniec sezonu będę już wiedziała wszystko i będę świetnie wyposażona, choć niekoniecznie w najmodniejsze akcesoria. Tak właśnie było pod koniec zimowego sezonu, dopiero w marcu znalazłam idealny szalik. I tak samo jest z mijającym latem. Dopiero niedawno dopracowałam ulubione zestawy. Dziś właśnie jeden z nich - granatowa sukienka z oryginalnym dołem plus kolorowy naszyjnik. Pewnie ostatni już powiew lata.
Sukienka - H&M Naszyjnik - Accesorize Buty - Ryłko Torba - Marc Jacobs
piątek, 21 sierpnia 2009
W tym roku po raz kolejny (tu wpis - bliźniak młodszy o rok) moja wakacyjna garderoba pełna była morskich odcieni i marynarskich motywów. A to dlatego że doskonale sprawdzają się przy prażącym słońcu i idealnie komponują z lazurowymi pejzażami. W ciągu dnia niebieska sukienka, wieczorem błękitne spodnie, obowiązkowo przyprawione granatowymi paskami. Prosto i wytwornie. Kobieta morze. Może...
Sukienka - Benetton Koszulka w paski - H&M Kapelusz - Accessorize Kwiatek - Accessorize Bluzka w paski - Zara Torebka - Vintage
Tło - Sardynia Efekty specjalne - Poladroid
czwartek, 13 sierpnia 2009
wieczorna plaża fala podmywa ostatni zamek
Sukienka - Vintage (sklep Humana Vintage) Kapelusz - Accessorize
środa, 22 lipca 2009
Od pewnego czasu wspieram zwierzaki mieszkające w Przystani Ocalenie, w tym słynną krowę Borutkę. Dlatego też z radością przyklasnęłam akcji organizowanej przez czarodziejski duet z Bubble Factory - Aife i Villka. Właśnie dziś szafiarki wspólnie wspierają fundację Dar Serca, która pomaga chorym, skrzywdzonym zwierzętom, a także ludziom prowadzącym przytuliska dla bezdomnych i bezbronnych psów, kotów i koni. Bo szafiarki kochają nie tylko modę. Wierzymy, że także Wy nie pozostajecie obojętni na los zwierząt i dlatego gorąco zachęcamy Was do włączenia się do naszej akcji. Aife i Villk przygotowały prześliczne zakładki i bardzo modne przypinki (jak te moje na zdjęciu poniżej), które można kupić w internetowym sklepiku fundacji Dar Serca oraz na Allegro. Dochód ze sprzedaży wszystkich gadżetów przeznaczony jest na leczenie i utrzymywanie zwierząt w przytuliskach. Więcej na temat działalności fundacji oraz różnych form pomocy zwierzakom znajdziecie na stronie internetowej fundacji: www.pomoczwierzakom.pl Bo Wy też kochacie zwierzaki, prawda?
sobota, 18 lipca 2009
To była miłość od pierwszego wejrzenia i to z odległości kilku metrów. Ta sylwetka (podobna do mojej pierwszej miłości - Shelby Chloè), te idealne uszy... Nim przeszłam w miłosnym amoku tych kilka kroków dokonałam błyskawicznego przeglądu garderoby i przekonałam się do niestandardowego koloru. Jako że przede wszystkim liczy się wnętrze, zajrzałam jeszcze do środka aby upewnić się, że ma odpowiednią ilość kieszonek. A moje ostatnie wątpliwości poszły precz, kiedy zobaczyłam wielkie 50% na etykiecie z ceną. Musiała być moja. Zanim powiedziałam sakramentalne tak - biorę ją, jeszcze raz spojrzałam na starą, piękną Shelby. Choć też miała 50%, moje serce biło już dla innej. I tak ramię w ramię wstąpiłyśmy na nową drogę życia - ja i moja nowa torebka od Marca Jacobsa.
Torebka (samoprezent urodzinowy) - Marc Jacobs
niedziela, 12 lipca 2009
Kiedy miałam naście lat, zachorowałam na styl hippie. Szalałam na punkcie spodni dzwonów, naszyjników z pacyfą i długich sukienek. I kiedy zachwycałam się tym stylem przed moją Mamą, ona stwierdzała, że to nuuda, że to już było i jej się absolutnie już nie podoba. I ja dziś dokładnie tak samo mam ze stylem lat osiemdziesiątych, w których to odrastałam od podłogi. Długo nie mogłam sobie wyobrazić czegoś bardziej tandetnego niż wielkie marynarki z kwadratowymi ramionami, marmurkowe dżinsy z wysoką talią czy cekinowe bluzki, mówiąc krótko niż styl na Dynastię (tylko mi nie mówcie, że nie wiecie, co to Dynastia, przecież nie chcecie, żebym poczuła się staro). Prawda jest taka, że im więcej lat na karku, tym trudniej być modnym. I nie dlatego, że starsi nie nadążają (nadążają, nadążają), ale dlatego, że ciężko wpaść w zachwyt nad czymś, co już się przerobiło. Dlatego też doceńcie mój dzisiejszy outfit. Sukienka ma w ramionach wielkie PODUCHY! A w pasie mam CEKINOWY pasek! I nawet się mi podoba.
To co, do kogo mi bliżej - Krystle czy Alexis?
Sukienka - Vintage (sklep Humana Vintage) Cekinowy pasek - Vintage (sklep Humana Vintage) Buty - Tonic (Ebay) Okulary - Ray Ban
PS Jeżeli chodzi o Archiwum X, to służby specjalne skonfiskowały moje zdjęcia ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Zapewniam jednak, że poszukiwania Muldera porwanego przez latającą żniwiarkę trwają.
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Należę do tej mniejszości kobiet, która z rzadka nosi spodnie. I nie jest to kwestia jakiejś ideologii, ale zwyczajnej wygody. Spodnie opinają, eksponują nasze braki (a raczej zbytki) i są taaakie nudne - zawsze dwie nogawki. Spódnice za to dają niesamowite możliwości. Można mnożyć ich fasony, długości, materiały i wzory. Są lekkie, przewiewne latem i ciepłe zimą. I nie przymarzają zimą do nóg jak dżinsy. W mojej szafie zawsze królowały spódnice i sukienki. Ostatnio zagościło w niej kilka par spodni, co dziwi mnie samą niezmiernie. Ale bez złudzeń - goście mają to do siebie, że się nie zadomowiają i pod koniec spotkania żegnają na jakiś czas. Widocznie chwilowo obudził się we mnie pociąg do nowych, męskich znajomości...
Koszulka - H&M Spodnie - Zara Buty - Ryłko
czwartek, 11 czerwca 2009
W Reykjavíku spędziłam raptem dwa dni, ale nawet parę godzin wystarcza by odkryć, że stolica Islandii kocha vintage. Główna ulica miasta pełna jest stylowych sklepików z second handowymi ciuchami. Kolorowe wystawy przykuwają wzrok, a ubrania wiszą nawet na sznurze przewieszonym wszerz ulicy. Pełno tu też oryginalnie ubranych ludzi, którzy nie dbają zbytnio ani o obowiązujące trendy, ani o niską temperaturę. Próbkę możliwości mieszkańców Reykjavíku można zobaczyć na blogu Reykjavík Looks. Uwagę przyciągają nie tylko wystawy sklepowe, ale też okna prywatnych domów. Islandczycy uwielbiają ustawiać w nich ciekawe przedmioty: książki, świeczniki, drewniane figurki czy obrazki. A na parapecie jednego z domów zauważyłam nawet polaroidowe zdjęcia z zagadkowym Hmm... Długo jeszcze będę się zastanawiać, o co mogło chodzić.
Efekciarskie zdjęcia dzięki Poladroid.
niedziela, 07 czerwca 2009
Jest szyk miejski, musi więc i być szyk wiejski. Tym razem w wydaniu islandzkim - relacja z podróży trwa właśnie na moim drugim blogu. Niech Was nie zmyli ten niepozornie wyglądający zestaw. Fakt - jest ciepły, wygodny i doskonale nadaje się do jazdy traktorem. Ale nie dość, że sweter jest amerykański bo od samego Levi'sa, to gumowce Huntera są ostatnio największym krzykiem mody. Nosi je sama Kate Moss. Tylko coś strasznie je ma ubłocone.
Sweter - Levi's (właściwie vintage) Kurtka - Mango Getry - Zara Gumowce - Hunter Czapka - Upim
wtorek, 26 maja 2009
![]() ![]() ![]() ![]() Taki strój sugeruje się nosić wyłącznie, jeżeli ma się ambicję: - wtopić w tłum - stopić z otoczeniem - wystąpić w roli topielicy bądź - zostać początkującą ofiarą mody No, chyba że jeszcze chce się pochwalić nową sukienką i butami w jednym poście.
Wygnieciona sukienka - Zara Torebka - Furla Różowawe buty - Amelie Milano Kwiatek - Accessorize
PS Orientuje się ktoś może - to zielone na zdjęciach to jaśmin?
poniedziałek, 18 maja 2009
![]() ![]() ![]()
Nawiązując do przepisu Ryfki na szafiarskie zdjęcie, powiem tak: ładnie się ubrać to łatwizna, ale znaleźć odpowiednie miejsce do zrobienia zdjęcia, to już nie lada wyzwanie. Taka na przykład zielona roleta w tle, która idealnie wpasowała się w kolorystykę pierwszego planu, to prawdziwy fuks. Byłaby to wręcz miejscówka idealna, gdyby nie towarzyszący mi wzrokowy obstrzał ciekawskich sąsiadek. ;)
Koszulka - H&M Sweterek, spodnie - Zara Kwiatek - Accessorize Buty (nizutkie, niziutkie) - Ryłko Torebka - Vintage
poniedziałek, 11 maja 2009
![]() ![]() ![]() Nie wiem jak partnerzy szanownych czytelniczek, ale mój eF (eF jak Fotograf, dusza niezwykle kreatywna) uwielbia wymyślać, do kogo to akurat się swoim strojem upodobniłam. Zostałam więc już w życiu okrzyknięta Kobietą Kotem, Papą Smerfem, płetwonurkiem a niedawno nocną zjawą. Chodząc kiedyś w kamizelce usłyszałam koło siebie końskie rżenie, a zakładając rzymianki - O Jezu. Taki już z tego eF kombinator... Jakiś już czas temu wykombinowałam, że kupię sobie kombinezon. Wygodne to, przewiewne, no i podobno bardzo modne. I wyobraźcie sobie, jak się zdziwiłam, kiedy pierwszy raz wystąpiłam w powyższej kreacji. Czekałam na reakcję w stylu: o dobrze, że jesteś, pożyczysz mi kombinerki, a tymczasem dowiedziałam się, że wyglądam normalnie. NORMALNIE! Niezbadane są głębiny męskiego umysłu. I nie, eF nie jest mechanikiem.
Kombinezon - Ha, ha, H&M Buty - Benetton Pasek z torebeczką - Second Hand
poniedziałek, 04 maja 2009
![]() ![]() ![]()
Postanowiłam, że jeszcze przed trzydziestką nauczę się chodzić na wysokich obcasach. W każdym razie na czymś, co ma obcas wyższy niż baleriny. Dotychczas się opierałam bo a) nienawidzę stukotu obcasów, b) nie uznaję spacerowego trybu chodzenia, c) przecież nie jestem jakimś niewolnikiem mody, żeby w szpilkach ganiać. Do tych ostatnich nie przekonam się nigdy, naukę chodzenia na obcasach rozpoczęłam więc od... niskich koturnów. Ale kiedy na Ebayu zobaczyłam te z 10 cm-, drewnianą podeszwą postanowiłam rzucić się na głęboką wodę. Początki były trudne, buty nadawały się doskonale jedynie do wynoszenia śmieci (bo blisko) i na proszone kolacje (bo na siedząco). Nie pomógł nawet podręcznik sprezentowany kilka lat temu przez Tatę. Ćwiczyłam różne techniki, ale mój chód przypominał głównie wytwory Ministerstwa Głupich Kroków. Przyznam jednak, że ostatnio zauważyłam pewną poprawę. W czasie prezentowanej sesji biegałam już jak sarenka. Noo, może młody jelonek. Ale jak tak dalej pójdzie, zacznę Wam tu pokazywać takie pantofelki.
Spodnie i bluzka - H&M Buty - Tonic (Ebay)
sobota, 21 marca 2009
![]() Wyliczanki przydają się nie tylko w wieku przedszkolnym, kiedy pomagają rozwiązywać dylematy typu kto pierwszy skacze w gumę. W krytycznych chwilach podejmowania Bardzo Ważnych Decyzji przypominają się też dorosłym. Ene Due Rike Fake może na przykład pomóc zadecydować, czy po 8 miesiącach zapuszczania uprzednio obciętej grzywki... znowu ją obciąć. Tym razem I Morele Bums trafiło znowu na obciąć, ale za pare miesięcy pewnie wrócę do zapuszczania.
A w kwestii mody uznajmy, że ten kolaż to zapowiedź nowego sezonu na blogu, który pełen będzie kwiatów, kolorów, wstążek i kokardek. I, miejmy nadzieję, częstszych wpisów. ;)
Kardigan - Zara Kwiatek - H&M Wstążka - Pasmanteria za rogiem
poniedziałek, 16 lutego 2009
![]()
Za mundurem panny ustawiają się sznurem, szczególnie jeżeli jest przeceniony o 70% i ma całe mnóstwo złotych guzików. To się nazywa wygrać batalię wyprzedaży przy minimum kosztów i ofiar! Grunt to sprytna taktyka i dobre rozpoznanie terenu. Najpierw należy uśpić czujność wroga i kiedy ten myśli, że już nie zaatakujesz, trzeba zadać mu jeden, celny cios w samym sercu Zary. A potem już idzie gładziutko - przecenione szaliki i czapki (cztery) aż same pchają się do rozkosznej niewoli twojej szafy. I tak na zwycięskim placu boju zostajesz tylko ty. Ty i twoja tajemna broń - torebka od diabelskiej Prady.
Spódnica - Humana Vintage Szalik - Osklen Torba - Prada Vintage Buty - Mauro Leone
niedziela, 04 stycznia 2009
![]()
Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że granatowy to mój ulubiony kolor. Powinnam była wstąpić do marynarki wojennej. Oferują tam bardzo zgrabne żakieciki ze złotymi guzikami, a i takim wdziankiem bym nie pogardziła. I żeby nie było wątpliwości: medale też są modne. Czas więc najwyższy wypłynąć na szerokie wody i zaopatrzyć się w galowe sznury. A potem hen za horyzont. Że kąpiel zabroniona? Popłyniemy na okrętkę! Żeby tylko sztormu nie było.
Płaszczyk - Vintage (pchli targ) Sukienka - Love Therapy Rajtki - Calzedonia Szalik i rękawiczki - Prezent Czapka - H&M I jeszcze wersja bonusowa dla miłośników Polaroidów.
sobota, 20 grudnia 2008
|
Archiwum
Zakładki:
Beauty & Her Style (POLSKA)
Beauty & Her Style (WORLD)
Fashion & Philosophy
Photography & Design
Street & Style
|